poniedziałek, 25 czerwca 2012

Manga!

Jak obiecałam na moim głównym blogu, zrobię notkę do reszty. Dziś padło na Higurashi. Postanowiłam zrecenzować mangę Higurashi gdyż przeczytałam wszystkie dostępne po polsku pozycję (czyli ze cztery).

Mangi czyta się w takiej kolejność:

-Onikakushi
-Watanagashi
-Tatarigoroshi
-Himatsubushi
-Meakashi
-Tsumihoroboshi
-Minagoroshi
-Matsuribayashi

Dalsze to historie niezwiązane, wątki poboczne itd. Ja przeczytałam po polsku jakoś pierwsze 4 pozycję. Następną czytam po angielsku ale ostatnio jakoś przerwałam z barku chęci.


Manga jak w większości przypadka fabułą nie różni się od anime. Można jednak wymienić dużo scen które się różnią, a niektóre w ogóle się nie pojawiają w anime. A i stroje bohaterów nieco się różnią. Manga jednak jest świetna. Nie tak dobra jak anime, ale przyjemnie się czytało, a że pojawiało się tam dużo nowych scen czy dialogów stawała się ona jeszcze ciekawsza. Kraska w każdej mandze jest inna, gdyż prawie (albo i ) za każdym razem rysował ktoś inny, co da się zauważyć patrząc na projekty postaci. Nie mniej jednak bardzo mi się ona podoba. Praktycznie wszystkie są ładnie narysowane. No może po za rozdziałem Onikakushi-hen. Tam kreska nie do końca mi się podobał gdyż  niektore postacie nie wyglądały jak dla mnie ładnie. Okładki są ładnie zaprojektowane i bardzo mi się podobają. Szkoda tylko, że niema ich w polskim wydania. Ale cóż... Pierwsze cztery mangi można przeczytać na mangaliblary.pl. Reszty należy szukać po angielsku (lub w jeszcze innym języku, jak kto woli).


W sumie nie wiem co dodać. Mangę Higurashi polecam do przeczytania w szczególności faną ale i osobą o słabych nerwach na anime, chcących poznać ową historię.





Ok. Myślę, że to wszytko. Bai.